W pogoni za lepszym.

Uffff....! Przyszedł czas na wpis o mnie :P A raczej o pierwszych efektach - według mnie szału nie ma, potrzeba więcej czasu - poczekacie ze mną? ;)

Zacznijmy od nóg, bo to w nich widać największe zmiany. Poniżej zdjęcia między którymi jest tylko 20 dni różnicy! Jak widać coś tam się dzieję, coś tam bieganie daje, poprawia, czyli motywuję na maksa! Pomimo tego, że przyszedł kryzys i po prostu mi się nie chce to idę biegać. Jak kryzys przewyższa jakiekolwiek normy to patrzę na zdjęcia, wkładam dres, buty i lecę! Bo wiem, że warto.


Brzuch.. Szału nie ma! Najgorsza jest świadomość tego, że gdybym tylko mogła dorzucić do biegania ćwiczenia na brzuch byłoby o niebo lepiej.. Ale rozsądek na pierwszym miejscu - tak jak postanowiłam! Kręgosłup ważniejszy ;) Na poniższych zdjęciach największą zmianę można zauważyć po spodniach - co nieco zleciało z bioder :P




Szczerze mówiąc to pomału moja pewność siebie wraca na odpowiedni tor. Po raz pierwszy zaczynam się czuć jak kobieta! Po raz pierwszy pomału zaczynam dobrze myśleć o sobie i podobać się samej sobie. Pewnie w tej kwestii też dużo daje posiadanie ukochanego mężczyzny, który samą obecnością potrafi zdziałać cuda - staję się szczęśliwą kobietą!  :) Może kiedyś przekonam się i wyjdę "do ludzi" w sukience, hmmm... Jak usuniemy z tamtego zdania to "może" wyjdzie nam idealne stwierdzenie, prawda? 



Rety! Nawet w rękach widać jakieś zmiany! Żyły :o To ja je mam? W końcu je widać ;)



Dzisiaj idąc przez miasto zaczepiły mnie dwie osoby, które dawno mnie nie widziały. Zatrzymały się tylko dlatego by powiedzieć mi jak dobrze wyglądam i takie tam bla, bla, bla... Chyba nigdy nie polubię komplementów w moją stronę - nie muszę! ;) 


Pozdrawiam
Jula! :-*

Share this:

ABOUT THE AUTHOR

Hello We are OddThemes, Our name came from the fact that we are UNIQUE. We specialize in designing premium looking fully customizable highly responsive blogger templates. We at OddThemes do carry a philosophy that: Nothing Is Impossible

8 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana! Mnóstwo czasu i pracy przede mną, ale się nie poddam ;)

      Usuń
  2. Świetnie Ci idzie :) chętnie przejęłabym od Ciebie twoją przemianę wewnętrzną i wolę walki :)
    ja dopiero zaczynam jeśli chcesz zobaczyć to znajdziesz mnie tu -> http://bez-slodzenia.blogspot.com/
    Pozdrawiam, obserwuję i czekam na dalsze efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Kochana! :* Oj przemianę materii to na pewno byś mojej nie chciała! Mam chore jelita, więc bliżej mi do strasznej przemiany niż do świetnej :p Ale dieta błonnikowa robi swoje - polecam! Będę zaglądać na bloga! Na 100% Trzymam kciuki, nie poddawaj się i pamiętaj, że my kobiety musimy trzymać się razem! :P

      Usuń
  3. Mi się wydaje, że w Twoim przypadku bieganie nie jest wskazane. Myślę, że tak na ok.90 kg wyglądasz i bieganie bardzo obciąża stawy i kolana i teraz możesz tego nie odczuć, ale za pare lat może się to odezwać. jeśli masz problem z kręgosłupem to zacznij chodzić na spacery, nordic walking albo basen ? A jak nie to idź do lekarza o poradę;) Życzę powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 90kg - pudło ;) 15kg mniej ;) Bieganie zalecone przez lekarza.

      Usuń
    2. to musisz być strasznie niska jak wyglądasz znacznie na więcej kg, ja wąże 94 kg a jestem bardziej zbita od ciebie :) Powodzenia

      Usuń
    3. no nie powiem, kurdupel ze mnie :D mam 159cm w porywach do 160cm

      Usuń